Jeszcze kilka słów o trzodzie chlewnej

Pani Elżbieta ze wsi Dobrzejewice gospodarując na 7,3 ha chowa 4 maciory i podchowała w miotach wiosennych od każdej po 9 prosiąt. 3 maciory zostały pokryte z terminem miotów jesiennych. 4 prosięta zatrzymała do chowu. Maciorom w pierwszej połowie ciąży oprócz ziemniaków daje pół kilograma paszy treściwej i mleko chude, w drugiej połowie ciąży od 1-2kg paszy treściwej i od 1-2 litrów mleka pełnego. Przy tym maciory w letnie otrzymują dużo zielonki, a w zimie okopowych, szczególnie marchwi czerwonej.Prosiętom Elżbieta nie żałuje, ani mleka najpierw pełnego, później chudego, ani śruty jęczmiennej. Warchlaki dostają sporo młodej zielonki i marchwi czerwonej. Prosięta, a również w zimie i warchlaki otrzymują dodatki mineralne, a więc kredę, sól, węgiel drzewny oraz glinę do rycia. Tak maciory, jak prosięta i warchlaki przebywają długo na świeżym powietrzu i mogą do woli korzystać z ruchu.

Tuczniki otrzymują od 2 do 4kg ziemniaków na sztukę, do 3kg otrąb, 1litr mleka i około 1kg marchwi. W lecie ziemniaki zastępowane są częściowo zielonką. Przy takim żywieniu 7-miesięczne bekony dochodzą do 100kg rocznie zaś tuczniki do 170-200kg.

Gospodyni zamierza wprowadzić szałasowy wychów trzody, gdyż poznała już korzyści zimnego wychowu cieląt.

O wzorowej hodowli w chlewniach spółdzielni produkcyjnych świadczy coraz więcej przykładów. Na przykład chlewmistrzyni Maria Dombas ze spółdzielni w Izabeline pow. Sieradzkiego odchowała od 5 macior 90 prosiąt, czyli przeciętnie 18 prosiąt od 1 maciory rocznie. Również Agata Mardenowska ze spółdzielni Zajączkowo, pow. Świecie odchowała przeciętnie od 16 marcior po 18 prosiąt rocznie. Spółdzielnie produkcyjne mają lepsze warunki chowu. Na dużym areale łatwiej jest o zapewnienie paszy, łatwiej też o racjonalne żywienie i właściwą opiekę, dogodniej jest wprowadzić nowoczesne sposoby chowu.

„Hodowlę świń w naszej spółdzielni zaczęliśmy od 6 macior – opowiada Maria Hebel, przodująca chlewmistrzyni ze spółdzielni w Połczynie, w powiecie wejherowskim, a potem ani to się człowiek obejrzał jak przybywało prosiąt. Bo maciory mamy dobre o miotach 12,15, a nawet 16 prosiąt. Teraz nasza chlewnia liczy ponad 100 sztuk świń. Ta duża płodność macior jest wynikiem ich doskonałej kondycji, która zależy od dobrej, pożywnej i smacznej karmy, od starannego ich doglądu.

Nasza trzoda chlewna jest jak gdyby na letnisku, korzysta z powietrza, ruchu – mówi Maria, pokazując 7 szałasów symetrycznie porozmieszczanych wewnątrz ogrodzenia. Tutaj też dajemy trzy razy dziennie karmę składającą się z gotowanych ziemniaków, wysłodków buraczanych, plew wszystkich zbóż, rzepy ścierniskowej, śruty od odpadków rybnych. Oprócz tego świnie dostają także 3 razy dziennie zielonkę.

Umiejętność racjonalnego żywienia trzody chlewnej nabywała nie tylko w czasie kilkuletniej pracy w chlewni. Nabywała ją także czytając wiele pożytecznych, fachowych książek z dziedziny zootechniki. W prowadzeniu hodowli pomaga gospodyniom praca w konkursie hodowlanym, a również w grupie hodowców, uczy bowiem racjonalnej gospodarki i ułatwia wiele spraw związanych z hodowlą.

Gospodarstwo, które potrafi umiejętnie wykorzystać wszystkie źródła pasz i oszczędnie gospodarować tymi paszami, z łatwością zwiększy stan pogłowia świń i wykonuje przez to nie tylko obowiązkowe dostawy, ale kontraktuje znaczne nadwyżki żywca, zaopatruje ludność pracującą w mięso oraz tłuszcz i zwiększa przy tym swój dochód.

Aby tego dokonać, należy:
1. prawidłowo żywić i pielęgnować maciory, młodzież i tuczniki, zwracając szczególną uwagę na drowie chowanych świń.
2. wykorzystywać przede wszystkim pasze z gospodarstwa i wszystkie nadające się do skarmiania odpadki kuchenne.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *